ORFEUSZ / MONTEVERDI

26 lutego, wtorek
Godzina 19:00
Zamek Królewski w Warszawie - Sala Wielka

KUP BILET
„Orfeusz Monteverdiego nie należy do tych jednoznacznych dzieł, które tłumaczą się tylko w jeden sposób i mają jedną warstwę, jedną płaszczyznę znaczeń. Przeciwnie – zaliczyć go trzeba do tych arcyutworów ludzkiego ducha, które komunikują nam znacznie więcej, niż ujawnia ich fabuła rozumiana dosłownie jako pewien ciąg wydarzeń dramatycznych” – tak pisze Ewa Obniska, autorytet najwyższej próby. 

Zaiste, Monteverdi dokonał dzieła o kardynalnym znaczeniu dla dziejów kultury europejskiej. Tworząc sceniczną postać Muzyki, uwolnił muzykę od obowiązku dźwigania Słowa, a uczynił ją skrzydlatym żywiołem metafizycznej wolności Słowa. Dla Monteverdiego Muzyka była rzeczywistym i absolutnym początkiem opery, a paradoksalnie służyła prymatowi słowa. Dla tejże Muzyki kompozytor niejako stworzył Ołtarz – symboliczną przestrzeń jej rozbrzmiewania, tak by mogła definiować scenariusz ruchu – czyli  t o p o – g r a f i ę Orfeusza: kompozycję, rytm, strukturę gestu, dynamikę wzajemnych relacji. Harmonizując śpiew i ruch w jednorodny kształt sceniczny stanowi pierwszą lekcję praktycznego postępowania reżysera z partyturą w operze.

Świadomość zamierzonego efektu muzycznego oraz możliwość uzyskania na scenie odpowiadającego mu efektu teatralnego jest perfekcyjnie, ale w sposób nieoczywisty  zapisana w tekście partytury. Kompozytor zapisał językiem muzyki to, czego doświadczyć ma widz patrzący na przedstawienie. Gdy w ten sposób czytamy partyturę, udaje się nam ją przełożyć na znaki teatralne i doprowadzić do rezultatu scenicznego, którego siła i teatralna uroda nieporównywalna jest z jakimkolwiek innym rozwiązaniem. 

Cała partytura Monteverdiego zbudowana jest z emocjonalnych i sonorycznych kontrastów. W swej strukturze nawiązuje do reguł dramaturgii w teatrze starożytnej Grecji. Monteverdi podkreśla całkowitą i absolutną jednorodność muzyki, nadając jej w ten sposób ascetyczny wymiar filozoficzny i mistyczny. Jego muzyka przedstawia w sposób widzialny to, co niewidzialne. W jego partyturze wyraziście widoczna jest orficka metafizyka oraz wzajemne przenikanie się trzech głównych żywiołów antyku: omoiosis – pathopois – katharsis, tworzących stylistyczną jedność i zupełnie nowy kształt ekspresji dla Prawdy, Dobra i Piękna, rozpiętych między „grecką filozofię” i „europejską teologię”.

Monteverdi w finale swojej genialnej opery to, co mitologiczne przenika tym, co teologiczne i ojciec (Apollo) wraz z synem (Orfeusz) wstępują do Nieba. Ten finał stanowi niezwykle ważny i znaczący akt dla całej późniejszej historii opery w Europie. To iście platońskie zakończenie, w którym miłość Orfeusza jest niewzruszona i pewna, a jego droga nie kończy się tu – na ziemi, lecz prowadzi do Ojca, do Nieba. 

Orfeo Monteverdiego stanowi operową alegorię świata, która poprzez wiarę odsłania Nadzieję, która prowadzi ku Wiecznej Miłości. 

Ryszard Peryt

 

DYRYGENT KRZYSZTOF GARSTKA

INSCENIZACJA, SCENOGRAFIA, REŻYSERIA WEDŁUG KONCEPCJI RYSZARDA PERYTA
OPIEKA REŻYSERSKA SŁAWOMIR JURCZAK
GEST I RUCH SCENICZNY ROMANA AGNEL
KOSTIUMY I REKWIZYTY MARLENA SKONECZKO
PRZYGOTOWANIE ZESPOŁU WOKALNEGO LILIANNA KRYCH

 

OBSADA

ORFEO  KAROL KOZŁOWSKI
EURIDICE, LA MUSICA  MARTA BOBERSKA
SPERANZA  ANETA ŁUKASZEWICZ
MESSAGGERA  ANNA RADZIEJEWSKA
PROSERPINA OLGA PASIECZNIK
PASTORE (ALTO)  MARCIN GADALIŃSKI
PASTORE (TENORE)  ZBIGNIEW MALAK
PASTORE (TENORE)  MACIEJ GRONEK
NINFA  JULITA MIROSŁAWSKA
CARONTE  SŁAWOMIR JURCZAK
PLUTONE  MARCIN PAWELEC
APOLLO, ECO  SYLWESTER SMULCZYŃSKI

ZESPÓŁ WOKALNY POLSKIEJ OPERY KRÓLEWSKIEJ

CAPELLA REGIA POLONA

 

Miejsca na widowni są nienumerowane.
Wejście na przedstawienie przez bramę D (Brama Senatorska). Zapraszamy od 18:30.

Zobacz galerię zdjęć z tego wydarzenia